Wszystkie wpisy, których autorem jest rolu

Nocny Kochanek – O Jeden Most Za Daleko

nocny kochanek o jeden most za dalekoNa polskiej scenie rockowo-metalowej nie ma chyba drugiego zespołu, który wywoływałby tak skrajne emocje jak Nocny Kochanek. Jeśli chcecie aby domówka świty gitarowej skończyła się w ekspresowym tempie wystarczy podrzucić temat ekipy ze Skarżyska-Kamiennej. Mamy wtedy gwarancję tego, że wszyscy pokłócą się w przeciągu kwadransa i rozejdą do domów bo w ekipie z pewnością znajdą się metalowi ortodoksi Czytaj dalej Nocny Kochanek – O Jeden Most Za Daleko

Megadeth – The Sick, The Dying… And The Dead!

megadeth the sick the dying and the deadNowy i poprzedni album Megadeth czyli „Dystopia” dzieli najdłuższa w historii zespołu przerwa wydawnicza. Przez te 6 lat w ekipie Mustaine’a wydarzyło się wiele i to głównie w drugiej połowie tego okresu. Najpierw Dave w 2019 roku ogłosił światu, że walczy z rakiem. Na szczęście walka ta zakończyła się sukcesem. Drugi grom uderzył w zeszłym roku kiedy to ogłoszono informację, że „dyscyplinarnie” z zespołem pożegnał się David Ellefson, Czytaj dalej Megadeth – The Sick, The Dying… And The Dead!

Behemoth – Opvs Contra Natvram

behemoth opvs contra natvramDoskonale pamiętam początki swojej przygody z Behemothem czyli 2002 rok i album „Zos Kia Cultus”. Oczywiście o zespole słyszałem już wcześniej ale wyraźnie było nam nie po drodze ponieważ w tamtym czasie skupiałem się na thrashu i grunge’u jednocześnie uważając Behemotha za ekipę grającą coś tak ekstremalnego, że dalej nie ma już nic. Do tego dochodziła cała otoczka budowana przez Nergala. Ogólnie były to dla mnie „za wysokie progi”. Czytaj dalej Behemoth – Opvs Contra Natvram

Machine Head – Of Kingdom And Crown

machine head of kingdom and crownCzy po wydaniu absolutnie beznadziejnego „Catharsis” ktoś w ogóle oczekiwał kolejnego albumu Machine Head? W przypadku Polaków nastawienie zmieniło się stosunkowo szybko bo już w drugiej połowie 2019 roku kiedy to do zespołu dołączył Wacław Kiełtyka. Chyba większość polskich fanów ciężkiej muzyki była ciekawa czy Vogg wniesie powiew świeżości do pogrążonego w marazmie zespołu Czytaj dalej Machine Head – Of Kingdom And Crown

Soulfly – Totem

soulfly totemCiężko stwierdzić czy to pandemia czy upływ lat sprawiły, że „Totem” i „Ritual” dzieli najdłuższa – czteroletnia przerwa w historii twórczości Maxa Cavalery. W tym czasie trochę pozmieniało się w szeregach Soulfly ponieważ z zespołem pożegnał się Marc Rizzo, w przypadku którego można śmiało powiedzieć, że momentami sam ciągnął wózek z napisem Soulfly. Swoją przygodę z zespołem zwieńczył bardzo dobrym krążkiem „Ritual”. Czytaj dalej Soulfly – Totem

Tankograd – Klęska

tankograd kleskaZ nazwą Tankograd spotykałem się już wielokrotnie jednak nigdy nie było nam po drodze. Dopiero tegoroczny Red Smoke Fest i rozmowa z właścicielem Piranha Records sprawiła, że sięgnąłem po „Klęskę”.  I to głównie dlatego, że Patryk w ekspresowym tempie wytłumaczył mi, że warszawska ekipa nie jest kolejnym komicznym tworem typu Sabaton tylko czymś zdecydowanie więcej. Czytaj dalej Tankograd – Klęska

Kurt Vile – (Watch My Moves)

kurt vile watch my movesKurt Vile był do tej pory artystą bardzo aktywnym, który przyzwyczaił swoich fanów do nowych albumów nagrywanych średnio co 2-3 lata.  W związku z tym sporym zaskoczeniem była dla mnie aż tak długa, bo prawie czteroletnia, studyjna cisza. Ale w końcu nadszedł „ten” dzień i światło dzienne ujrzał „(watch my moves)”. Czytaj dalej Kurt Vile – (Watch My Moves)

Kreator – Hate Uber Alles

kreator hate uber allesPoprzedni album Kreatora ukazał się w 2017 roku. Jeśli jednak ktoś sądzi, że przez te 5 lat doszło do stylistycznej rewolty i „Hate Uber Alles” przyniesie powiew świeżości do twórczości niemieckiej legendy thrashu to jest w dużym błędzie. Mille Petrozza już wiele lat temu wydeptał sobie swoją strefę komfortu i ponownie nie zamierza jej opuszczać. Czytaj dalej Kreator – Hate Uber Alles

Blues For Neighbors – From Roaming About

Niespełna rok temu pandemiczną rzeczywistość umilała mi w okresie letnim ekipa Blues For Neighbors. Wrocławski duet swoim bluesem, folkiem, country idealnie wpasował się w potrzebę oderwania od polskiej rzeczywistości przenosząc mnie na amerykańskie bezdroża i przydrożnych barów znanych z filmów zza oceanu. Czytaj dalej Blues For Neighbors – From Roaming About