Wszystkie wpisy, których autorem jest rolu

Dido – Still On My Mind

dido still on my mindCzy jest na świecie ktoś kto na przełomie wieków w jakikolwiek sposób nie zetknął się z twórczością Dido? Pewnie po dłuższych poszukiwaniach znaleźlibyśmy kogoś takiego ale spójrzmy prawdzie w oczy – byłoby to zadanie raczej z tych trudniejszych.

Bo przecież „Stan” Eminema, z fragmentami „Thank You”, usłyszeć można było praktycznie wszędzie.  Podobnie było z serialem „Roswell” promowanym przez „Here With Me”. Czytaj dalej Dido – Still On My Mind

Overkill – The Wings Of War

overkill wings of warW 2010 roku światło dzienne ujrzał „Ironbound” czyli prawdopodobnie najlepszy thrashowy album wydany w tym stuleciu. Od tego czasu ekipa Overkill nie próżnowała (chociaż w ich przypadku trudno mówić o jakimkolwiek leserstwie) i nagrała w kolejnych latach następne 4 albumy. W przeciągu prawie 40 lat istnienia powstało ich już 19 (plus „Coverkill”, którego tutaj nie liczę). Czytaj dalej Overkill – The Wings Of War

Coogans Bluff – Flying To The Stars

coogans bluff flying to the starsNie wiem czy istnieje coś takiego jak konkurs na najbrzydszą okładkę albumu muzycznego. Ale gdyby istniał to „Flying To The Stars” byłby mocnym kandydatem do zajęcia miejsca na podium. W swoim życiu miałem styczność z tysiącami różnych albumów ale pod względem brzydoty z dziełem Coogans Bluff mogą rywalizować chyba tylko potworki zdobiące kilka płyt Dinosaur Jr. Czytaj dalej Coogans Bluff – Flying To The Stars

Mountain Witch – Burning Village

mountain witch burning villageW okresie 1970-1975 ekipa Black Sabbath wypuściła na światło dzienne 6 albumów. Gdyby ktoś odczuwał niedosyt dźwięków związanych szczególnie z „Master Of Reality”, „Vol. 4” i „Sabbath Bloody Sabbath” to pomocną dłoń z radością wyciąga niemiecki Mountain Witch.

Od ładnych paru lat coraz silniej w świecie muzycznym zaznacza się moda na granie retro. Czytaj dalej Mountain Witch – Burning Village

Coogans Bluff – Gettin’ Dizzy

coogans bluff gettin dizzyCoogans Bluff to jedno z moich największych odkryć zeszłego roku. Na zespół Niemców z Rostocku pewnie nigdy bym nie trafił gdyby nie Red Smoke Festival. Ze względu na zerową znajomość twórczości i ogrom innych – ciekawszych rzeczy do roboty, ich koncert miałem ominąć. Zdanie zmieniłem w ekspresowym tempie bo już po kilkudziesięciu sekundach pierwszego utworu. Co mnie przekonało? Czytaj dalej Coogans Bluff – Gettin’ Dizzy

Red Scalp – Lost Ghosts

red scalp lost ghostsPleszew to niewielkie miasto położone w województwie wielkopolskim niedaleko Jarocina. I tak jak Jarocin pewnie każdemu z nas kojarzy się z festiwalem organizowanym z przerwami od ponad 40 lat tak nazwa „Pleszew” przeciętnemu Polakowi nie mówi pewnie nic. Jednak dla fanów cięższych brzmień miasteczko to od kilku lat  w połowie lipca staje się na 3 dni światową stolicą stonera. Czytaj dalej Red Scalp – Lost Ghosts

Muzyczne podsumowanie 2018 roku

podsumowanieNieuchronnie zbliża się 2019 rok co stwarza nam idealną okazję do podsumowania roku o oczko niższego. Ten , przyznam szczerze, nie należał do wybitnie udanych jeśli chodzi o muzykę. Wysyp interesujących mnie premier miał miejsce dopiero w 3 i 4 kwartale. Nie zmienia to faktu, że i tak pojawiło się kilka krążków, na które nie czekałem, a które dość mocno namieszały w moim muzycznym świecie. Pojawiło się też kilka rozczarowań ale o nich na koniec;) Czytaj dalej Muzyczne podsumowanie 2018 roku

Virgin Snatch – Vote Is A Bullet

virgin snatch vote is a bulletW swoich recenzjach wielokrotnie wspominałem o tym, że za granicą Polska metalem stoi. Niejednego naszego rodaka mogłoby zaskoczyć to, w jak egzotycznych krajach popularny jest Behemoth, Vader, Decapitated, Furia, Mgła czy też Obscure Sphinx. Stonerowy świat podbijają m.in. Sunnata, Weedpecker i Spaceslug. Mimo to, polski thrash metal od samego początku traktowany był trochę po macoszemu. Czytaj dalej Virgin Snatch – Vote Is A Bullet

P.O.D. – Circles

pod circlesChyba każdy z nas na przełomie wieków przeżył chwilową fascynację nu metalem. We wszystkich środkach przekazu można było usłyszeć Limp Bizkit, Linkin Park czy też Korna. Swoje 5 minut miała też ekipa P.O.D., której „Alive” i „Youth Of The Nation” podbiły listy przebojów – w sumie to nic dziwnego, bo to bardzo dobre utwory. Jednak moda na nu metal przeminęła równie szybko, jak się pojawiła. Czytaj dalej P.O.D. – Circles