Archiwa tagu: metal

Sodom – Genesis XIX

sodom genesis xixKiedy po nagraniu „Decision Day” i odbyciu trasy koncertowej promującej album, Tom Angelripper pożegnał się z 2/3 składu zespołu mogło to oznaczać tak naprawdę wszystko: przemeblowanie składu, zakończenie kariery itp. Na szczęście stosunkowo szybko pojawiła się informacja o nowych członkach zespołu, która rozwiała wątpliwości co do dalszej działalności niemieckiej legendy. Czytaj dalej Sodom – Genesis XIX

Warbringer – Weapons Of Tomorrow

warbringer weapons of tomorrowAmerykański Warbringer jest moim faworytem jeśli chodzi o „nową szkołę” thrash metalu. Jednak czy w przypadku zespołu z 16-letnim stażem scenicznym można w ogóle mówić o nowej szkole? Kwestia gustu i temat do dłuższej dyskusji.

Już od koniec września pojawiła się pierwsza zapowiedź albumu w postaci „Firepower Kills”. Czytaj dalej Warbringer – Weapons Of Tomorrow

Testament – Titans Of Creation

testament titans of creationWszyscy fani ciężkich brzmień, którzy zjawili się na zeszłorocznym festiwalu Pol’And’Rock mogli przekonać się w jak świetnej formie znajdują się muzycy Testamentu. Mimo ponad 50tki na karku muzykom nie można odmówić werwy i tego, że granie od ponad 35 lat nadal przynosi im niesamowitą frajdę. Co więcej: żywiołowością i energią Kalifornijczycy bez problemu zawstydziliby duże grono zdecydowanie młodszych muzyków.  Czy „Titans Of Creation” to potwierdza? Czytaj dalej Testament – Titans Of Creation

Kvelertak – Splid

kvelertak splidNajdłuższa przerwa studyjna w historii Kvelertak przerwała 3-letni cykl wydawniczy. A co wydarzyło się w ekipie Norwegów przez te 4 lata, które przyszło czekać fanom na „Splid”? Najważniejszym wydarzeniem jest bez wątpienia zmiana wokalisty. Erlenda Hjelvika w połowie 2018 roku za mikrofonem zastąpił Ivar Nikolaisen. Pulę roszad w składzie uzupełnia zmiana perkusisty, która nastąpiła rok później. Czytaj dalej Kvelertak – Splid

Dopelord – Sign Of The Devil

dopelord sign of the devilNa 10-lecie istnienia zespołu Lublinianie uraczyli słuchaczy czwartym w karierze albumem długogrającym. Przyznam szczerze, że albumowych zapowiedzi nie śledziłem a o premierze dowiedziałem się w momencie gdy „Sign Of The Devil” pojawił się w sieci. I już przy pierwszym przesłuchaniu nowy Dopelord przekonał mnie na tyle, że przez wiele godzin gościł na moich głośnikach. Ale zacznijmy od początku. Czytaj dalej Dopelord – Sign Of The Devil

Korn – The Nothing

korn nothingTrudno uwierzyć w to, że od debiutu Korna minęło już ćwierć wieku. W tym czasie gatunek, do którego został zaszufladkowany zespół, zdążył przejść swoją złotą erę, okres stagnacji oraz przejść do lamusa. Filary gatunku już nie nagrywają, zeszły do podziemia lub odnalazły się w innym gatunku. Ekipa z Bakersfield zdaje się nie przejmować wydarzeniami z otoczenia i od lat robi swoje – raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem. Czytaj dalej Korn – The Nothing

Tool – Fear Inoculum

tool fear inoculumStwierdzenie, iż wychowałem się na Toolu mogłoby być przesadą jednak bez dwóch zdań mogę powiedzieć, że ekipa z Los Angeles wpłynęła w znaczący sposób na ukształtowanie mojego (jeszcze wtedy młodego) gustu muzycznego. I tak jak „Aenimę” w momencie premiery poznawałem z doskoku – z mediów, tak „Lateralusa” i „10 000 Days” oczekiwałem świadomie i dziś to trio oraz debiut znam praktycznie na pamięć. Czytaj dalej Tool – Fear Inoculum