Prąd – Octotanker

prąd octotankerUwielbiam muzyczną scenę za to, że mimo twierdzeń o wyczerpaniu potencjału i zjadaniu własnego ogona, co chwilę pojawiają się zespoły udowadniające, że pole manewru jest jeszcze bardzo duże i sporo zostało jeszcze do powiedzenia. Jeśli chodzi o pokłady kreatywności to trzeba przyznać, że Polska prezentuje się pod tym względem wyjątkowo dobrze. Czytaj dalej Prąd – Octotanker

Manic Street Preachers – The Ultra Vivid Lament

manic street preachers ultra vivid lamentMoja znajomość z Manic Street Preachers trwa już od 23 lat kiedy to ukazał się „This Is My Truth Tell Me Yours” czyli największy sukces komercyjny Walijczyków. Od tego czasu śledziłem wszelkie singlowe poczynania zespołu, jednak bez zagłębiania się we wcześniejszą twórczość. Zmiana nastąpiła w 2009 roku kiedy to „Manics” wystąpili na Szczecin Rock Fest – bardzo ciepło przyjętej ale niestety jednorazowej imprezie, na której pojawili się jeszcze m.in. Keiser Chiefs, Chris Cornell i Limp Bizkit. Czytaj dalej Manic Street Preachers – The Ultra Vivid Lament

Michał Łapaj – Are You There

michal lapaj are you there„Wasteland” Riverside ukazał się 3 lata temu. Można by stwierdzić zatem, że członkowie zespołu udali się na bardzo długie wakacje. Nic bardziej mylnego! Mariusz Duda w tym okresie nagrał 2 albumy solowe oraz jeden pod szyldem Lunatic Soul. Do dyskografii „okołoriverside’owej” swoje dorzucił również nowy gitarzysta w składzie czyli Marcin Meller, którego solowe wydawnictwo „Zenith” miało premierę w zeszłym roku. Czytaj dalej Michał Łapaj – Are You There

Iron Maiden – Senjutsu

iron maiden senjutsuJeszcze nigdy fani Iron Maiden nie musieli czekać tak długo na nowe wydawnictwo swoich ulubieńców. Przez 6 lat mijających od premiery „The Book Of Souls” sporo się na świecie zmieniło. Można było zatem po cichu liczyć na zmiany również i w twórczości Anglików. Ci praktycznie od wydania ponad 20 lat temu „Brave New World” dają malkontentom wiele powodów do narzekania na to, że zespół ciągle gra to samo. Czytaj dalej Iron Maiden – Senjutsu

Blues For Neighbors – Cursed Songs

blues for neighbors cursed songsO tym, że Polacy „potrafią” w bluesa wiemy już od co najmniej kilkudziesięciu lat. O tym, że umiemy też grać americanę czy country również co jakiś czas przypominają rodzimi artyści. Ostatnio z większym rozgłosem robił to Nergal ze swoim projektem Me And That Man. Teraz z tronu może strącić go Blues For Neighbors ze swoim albumem „Cursed Songs”. Czytaj dalej Blues For Neighbors – Cursed Songs

Vaget – Duch Gór

vaget duch górNie przepadam za soundtrackami – zazwyczaj idealnie komponują się z obrazem, jednak bez niego wiele tracą. I nie mówię tu oczywiście o takich ścieżkach, które do swoich filmów dobierał np. Quentin Tarantino czy też o tych, które Eddie Vedder stworzył do „Into The Wild”, a o klasykach w stylu Vangelisa czy Johna Williamsa. Jest jednak album, który wyłamuje się z mojego schematu. Czytaj dalej Vaget – Duch Gór

Red Fang – Arrows

red fang arrowsMoja relacja z Red Fang jest wyjątkowo specyficzna. Bardzo lubię ekipę z Portland, ale z ich dyskografii wracam praktycznie tylko do debiutu. Pozostałe albumy również mam w swojej kolekcji, ale mimo upływu lat nadal kojarzę z nich tylko pojedyncze utwory. Mimo tego przy każdej kolejnej premierze cieszę się jak dziecko i mój entuzjazm systematycznie opada po publikacji kolejnych zapowiedzi i w końcu efektu końcowego prac muzyków. Nie inaczej było i tym razem. Czytaj dalej Red Fang – Arrows

Spięty – Black Mental

spiety black mentalChyba wszystkich fanów Lao Che zasmuciła informacja o zawieszeniu działalności zespołu ogłoszona w listopadzie 2019 roku. Miała je poprzedzać pożegnalna trasa koncertowa, która ze względu na pandemię nie została zakończona do dziś. Czas oczekiwania na jej dokończenie umili z pewnością Spięty, który po 13 latach solowej ciszy wraca z następcą albumu „Antyszanty”. Czytaj dalej Spięty – Black Mental

Fear Factory – Aggression Continuum

fear factory aggression continuum„Genexus” i „Aggression Continuum” dzieli najdłuższa, bo sześcioletnia przerwa wydawnicza.  W tym czasie w zespole pojawiło się wyjątkowo dużo złej krwi, czego efektem było odejście Burtona C. Bella jeszcze przed premierą albumu. Zanim „Aggression Continuum” ujrzał światło dzienne, działy się jeszcze tak dziwne rzeczy jak Czytaj dalej Fear Factory – Aggression Continuum

Dobra muzyka 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu