Mark Lanegan – Gargoyle

mark lanegan gargoyleMark Lanegan jest artystą bardzo płodnym. Systematycznie raczy swoich fanów nowymi albumami studyjnymi. W międzyczasie wypuszcza różnego rodzaju składanki z demami, udziela się w innych projektach i gościnnych występach. Jak do tej pory ta ilość zawsze szła w parze z jakością. A jak jest tym razem?

Przyznaję się bez bicia, że w przypadku Lanegana nie próbuję zachowywać nawet resztek obiektywizmu. Czytaj dalej Mark Lanegan – Gargoyle

The Cranberries – Something Else

cranberries something elseMożna powiedzieć, że w zeszłym roku obchodziłem 20-lecie znajomości z The Cranberries. Wcześniej oczywiście słyszałem „Zombie”, „Dreams” i jeszcze kilka utworów ale świadomie sięgnąłem dopiero po album z 1996 roku.

Znajomość z zespołem miała swoje lepsze i gorsze momenty ale jednak przetrwała wszystkie te lata Czytaj dalej The Cranberries – Something Else

Royal Thunder – WICK

royal thunder wickDwa lata temu jarałem się nieziemsko drugim albumem Royal Thunder czyli „Crooked Doors”. Trochę później przyszedł czas na ich debiutancki „CVI”, który okazał się jeszcze lepszy.

Wszystko grało tu idealnie. Muzyka trafiała do słuchacza. Nagrany materiał, mimo pewnego ciężaru, był łatwo przyswajalny a nawet przebojowy dzięki czemu potencjalne grono odbiorców obu albumów było szerokie. Czytaj dalej Royal Thunder – WICK

Warbringer – Woe To The Vanquished

warbringer woe to the vanquishedPierwszy kwartał 2017 roku był bardzo udany dla fanów thrashu. Najpierw zaatakowała stara gwardia i premiery miały nowe albumy Kreatora i Overkill. Oba spotkały się z pozytywnym odbiorem słuchaczy i krytyki. Chwilę później do głosu doszła tak zwana „nowa fala thrashu” i premierowy materiał wypuścił m.in. Power Trip, Havok czy właśnie Warbringer. Czytaj dalej Warbringer – Woe To The Vanquished

Mastodon – Emperor Of Sand

mastodon emperor of sandZ ekipą Mastodona mam od dłuższego czasu problem. Praktycznie od początku ich styl ewoluował i każdy album był inny. Jednak po wydaniu na prawdę dobrego „Crack The Skye” coś poszło nie tak i od „The Hunter” grupa zaczęła kierować się w rejony, o które wcześniej bym ich nie podejrzewał. „Once More ‚Round The Sun” brnął w niezrozumiałe dla mnie rejony jeszcze bardziej. Czytaj dalej Mastodon – Emperor Of Sand

Me And That Man – Songs Of Love And Death

me and that man songs of love and death„This guy looks like behemoth’s frontman holy shit”! Taki komentarz można przeczytać pod jednym z teledysków Me And That Man umieszczonych na YouTube. I pewnie takie właśnie pierwsze skojarzenie pojawiało się w głowach większości ludzi, którzy widzieli to video a nie śledzili informacji o nadchodzącym projekcie.

Bardzo lubię różnego rodzaju duety. Uwielbiam płytę Marka Knopflera z Emmylou Harris. Intryguje mnie combo słodkiej Isobel Campbell ze „zdeprawowanym” Markiem Laneganem. Czytaj dalej Me And That Man – Songs Of Love And Death

Sautrus – Anthony Hill

sautrus anthony hillKtoś… kiedyś… gdzieś… stwierdził, że wszystkie fajne riffy wymyślił już Iommi a teraz mamy już tylko do czynienia z kopiowaniem i przerabianiem. Czasem przywołuję to stwierdzenie w odniesieniu do albumów, przy których gitarowa legenda mogłaby usiąść i z zadowoleniem pokiwać głową. Do takich krążków z pewnością należy „Anthony Hill”.

Trójmiejską ekipę poznałem całkiem przypadkiem ponad 2 lata temu. Z miejsca zachwycił mnie ich debiutancki album „Reed: Chapter One”. Czytaj dalej Sautrus – Anthony Hill

Blaze Bayley – Endure End Survive

blaze bayley endure and survivePrawie dokładnie rok po premierze „Infinite Entanglement” światło dzienne ujrzała druga część trylogii – „Endure And Survive”.

Krążek nie przynosi znaczącej wolty stylistycznej.  Blaze wraz z zespołem dalej operuje  w rejonach heavy metalu i jeśli komuś podobała się część pierwsza to bez zastanowienia – w ciemno może sięgać po „dwójkę”. I w zasadzie na tym mógłby skończyć się ten tekst. Ale oczywiście nie skończy się – z kilku względów;) Czytaj dalej Blaze Bayley – Endure End Survive

All Them Witches – Sleeping Through The War

all them witches sleeping through the warAll Them Witches to bardzo zapracowany zespół: powstał w 2012 roku a na swoim koncie ma już 4 pełnometrażowe albumy, 3 EPki i kilka udziałów w różnego rodzaju kompilacjach. Jak na razie funkcjonowało to dobrze i ilość szła w parze z jakością. Czy po wydaniu „Sleeping Through The War” nic się nie zmieniło?

Pierwsza zapowiedź nowego albumu pojawiła się bardzo wcześnie bo już 16 listopada ubiegłego roku. „Bruce Lee” podkręcał apetyty fanów. Rozbudowanie znane z „Dying Surfer Meets His Maker” zastąpiono prostotą, dynamizmem, zadziornością i większym ciężarem. Czytaj dalej All Them Witches – Sleeping Through The War

Dobra muzyka 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu