Red Scalp – Lost Ghosts

red scalp lost ghostsPleszew to niewielkie miasto położone w województwie wielkopolskim niedaleko Jarocina. I tak jak Jarocin pewnie każdemu z nas kojarzy się z festiwalem organizowanym z przerwami od ponad 40 lat tak nazwa „Pleszew” przeciętnemu Polakowi nie mówi pewnie nic. Jednak dla fanów cięższych brzmień miasteczko to od kilku lat  w połowie lipca staje się na 3 dni światową stolicą stonera. Czytaj dalej Red Scalp – Lost Ghosts

Muzyczne podsumowanie 2018 roku

podsumowanieNieuchronnie zbliża się 2019 rok co stwarza nam idealną okazję do podsumowania roku o oczko niższego. Ten , przyznam szczerze, nie należał do wybitnie udanych jeśli chodzi o muzykę. Wysyp interesujących mnie premier miał miejsce dopiero w 3 i 4 kwartale. Nie zmienia to faktu, że i tak pojawiło się kilka krążków, na które nie czekałem, a które dość mocno namieszały w moim muzycznym świecie. Pojawiło się też kilka rozczarowań ale o nich na koniec;) Czytaj dalej Muzyczne podsumowanie 2018 roku

Virgin Snatch – Vote Is A Bullet

virgin snatch vote is a bulletW swoich recenzjach wielokrotnie wspominałem o tym, że za granicą Polska metalem stoi. Niejednego naszego rodaka mogłoby zaskoczyć to, w jak egzotycznych krajach popularny jest Behemoth, Vader, Decapitated, Furia, Mgła czy też Obscure Sphinx. Stonerowy świat podbijają m.in. Sunnata, Weedpecker i Spaceslug. Mimo to, polski thrash metal od samego początku traktowany był trochę po macoszemu. Czytaj dalej Virgin Snatch – Vote Is A Bullet

P.O.D. – Circles

pod circlesChyba każdy z nas na przełomie wieków przeżył chwilową fascynację nu metalem. We wszystkich środkach przekazu można było usłyszeć Limp Bizkit, Linkin Park czy też Korna. Swoje 5 minut miała też ekipa P.O.D., której „Alive” i „Youth Of The Nation” podbiły listy przebojów – w sumie to nic dziwnego, bo to bardzo dobre utwory. Jednak moda na nu metal przeminęła równie szybko, jak się pojawiła. Czytaj dalej P.O.D. – Circles

Poison Heart – Heart Of Black City

poison heart heart of black cityDo pracy jeżdżę samochodem. Spędzam w nim co najmniej 40 minut dziennie przez 5 dni w tygodniu. Przez ostatnie kilkanaście dni towarzyszem moich przygód w korkach był zespół Poison Heart. „Heart Of Black City” jest trzecim pełnoprawnym albumem w dyskografii warszawskiej ekipy. Przyznam szczerze, że do niedawna nie znałem twórczości tego zespołu Czytaj dalej Poison Heart – Heart Of Black City

Mark Knopfler – Down The Road Wherever

mark knopfler down the road whereverMarka Knopflera można lubić lub nie, jednak trzeba przyznać, że jest bardzo konsekwentny w tym, co robi. Od ponad 20 lat jego twórczość jest niezwykle spójna. Każda z jego płyt to nie lada gratka dla fanów. Nie inaczej jest i tym razem. „Down The Road Wherever” to bezpośrednia kontynuacja poprzednich wydawnictw Czytaj dalej Mark Knopfler – Down The Road Wherever

Entropia – Vacuum

entropia vacuumPolska jest fenomenem na skalę światową jeśli chodzi o muzykę nie do końca popularną – taką, której nie usłyszymy w mediach masowych. Większość przedstawicieli niszowych gatunków cieszy się większą popularnością za granicą niż w ojczyźnie, w której króluje muzyka o poziomie „dyskusyjnym”. Od wielu lat wielką popularnością w Japonii cieszy się Vader, a Behemoth jeździ w trasy ze Slayerem Czytaj dalej Entropia – Vacuum

Greenleaf – Hear The Rivers

greenleaf hear the riversRok 2018 chyba w końcu zdał sobie sprawę z tego, że przez długi czas nie był zbyt łaskawy dla osób oczekujących z niecierpliwością na nowości muzyczne. Co prawda trafiały się ciekawe premiery, jednak dla ludzi o profilu muzycznym podobnym do mojego pierwsze 3 kwartały były raczej nieudane. Na szczęście ostatnie tygodnie to istny wysyp ciekawych pozycji. Wśród nich pojawił się mocny kandydat do albumu roku w kategorii grania gitarowego spod szyldu hard rock / stoner. Przed Państwem „Hear The Rivers”;) Czytaj dalej Greenleaf – Hear The Rivers

Kurt Vile – Bottle It In

kurt vile bottle it inKurta Vile’a można bez wątpienia uznać za bezpośredniego spadkobiercę amerykańskiego folk rocka spod szyldu Boba Dylana lub Neila Younga. Choć  można się spierać przy porównywaniu klasy tych artystów to trzeba przyznać, że Vile kultywuje muzyczną tradycję zapoczątkowaną kilkadziesiąt lat temu przez legendy gatunku. O przywiązaniu do danych czasów świadczy już sama retro okładka nowego wydawnictwa. Czytaj dalej Kurt Vile – Bottle It In

Dobra muzyka 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu