Me And That Man – Songs Of Love And Death

me and that man songs of love and death„This guy looks like behemoth’s frontman holy shit”! Taki komentarz można przeczytać pod jednym z teledysków Me And That Man umieszczonych na YouTube. I pewnie takie właśnie pierwsze skojarzenie pojawiało się w głowach większości ludzi, którzy widzieli to video a nie śledzili informacji o nadchodzącym projekcie.

Bardzo lubię różnego rodzaju duety. Uwielbiam płytę Marka Knopflera z Emmylou Harris. Intryguje mnie combo słodkiej Isobel Campbell ze „zdeprawowanym” Markiem Laneganem. Czytaj dalej Me And That Man – Songs Of Love And Death

Sautrus – Anthony Hill

sautrus anthony hillKtoś… kiedyś… gdzieś… stwierdził, że wszystkie fajne riffy wymyślił już Iommi a teraz mamy już tylko do czynienia z kopiowaniem i przerabianiem. Czasem przywołuję to stwierdzenie w odniesieniu do albumów, przy których gitarowa legenda mogłaby usiąść i z zadowoleniem pokiwać głową. Do takich krążków z pewnością należy „Anthony Hill”.

Trójmiejską ekipę poznałem całkiem przypadkiem ponad 2 lata temu. Z miejsca zachwycił mnie ich debiutancki album „Reed: Chapter One”. Czytaj dalej Sautrus – Anthony Hill

Blaze Bayley – Endure End Survive

blaze bayley endure and survivePrawie dokładnie rok po premierze „Infinite Entanglement” światło dzienne ujrzała druga część trylogii – „Endure And Survive”.

Krążek nie przynosi znaczącej wolty stylistycznej.  Blaze wraz z zespołem dalej operuje  w rejonach heavy metalu i jeśli komuś podobała się część pierwsza to bez zastanowienia – w ciemno może sięgać po „dwójkę”. I w zasadzie na tym mógłby skończyć się ten tekst. Ale oczywiście nie skończy się – z kilku względów;) Czytaj dalej Blaze Bayley – Endure End Survive

All Them Witches – Sleeping Through The War

all them witches sleeping through the warAll Them Witches to bardzo zapracowany zespół: powstał w 2012 roku a na swoim koncie ma już 4 pełnometrażowe albumy, 3 EPki i kilka udziałów w różnego rodzaju kompilacjach. Jak na razie funkcjonowało to dobrze i ilość szła w parze z jakością. Czy po wydaniu „Sleeping Through The War” nic się nie zmieniło?

Pierwsza zapowiedź nowego albumu pojawiła się bardzo wcześnie bo już 16 listopada ubiegłego roku. „Bruce Lee” podkręcał apetyty fanów. Rozbudowanie znane z „Dying Surfer Meets His Maker” zastąpiono prostotą, dynamizmem, zadziornością i większym ciężarem. Czytaj dalej All Them Witches – Sleeping Through The War

Overkill – The Grinding Wheel

overkill the grinding wheelThrash praktycznie od początku istnienia przeżywał okresy wzlotów i upadków. Niektórzy prekursorzy gatunku już dawno od niego odeszli, czasem w rejony niezrozumiałe dla fanów. Są jednak ekipy, na które można liczyć praktycznie przez cały czas. Bez wątpienia należy do nich Overkill, który od 37 lat raczy swoich fanów solidną dawką thrashu najwyższej próby. 18 album studyjny w dorobku grupy utrzymuje świetną passę, która rozpoczęła się w 2010 roku. Chociaż muszę przyznać, że „The Grinding Wheel” nie miał zbyt dobrego startu. Czytaj dalej Overkill – The Grinding Wheel

Kreator – Gods Of Violence

kreator gods of violenceAleż dobrze wchodzi ten nowy Kreator. Po kilku przesłuchaniach mamy wrażenie, że „Gods Of Violence” znamy od lat. Ale nie dlatego, że nowy materiał jest aż tak dobry  tylko ze względu na to, że jest to kolejna taka sama płyta niemieckiej legendy thrashu.

Petrozza wraz z zespołem opanowali do perfekcji sztukę tworzenia przebojowych, chwytliwych i pompatycznych utworów garściami czerpiących m.in. z power metalu. I sztukę tę na „Gods Of Violence” dalej kultywują. Czytaj dalej Kreator – Gods Of Violence

Sepultura – Machine Messiah

sepultura machine messiahIlu fanów metalu tyle opinii na temat Sepultury. Praktycznie na każdym forum, pod każdym artykułem czy recenzją bez problemu odnajdziemy teksty w stylu „Sepa bez Maxa to nie Sepa”, „Sepa skończyła się na Arise” itp.

Prawda jest taka, że zespół istnieje od 1984 roku a Cavalera opuścił go w 1996 czyli po 12 latach. Nowy wokalista dołączył do grupy w 1998 czyli chcąc nie chcąc jest w niej od prawie 20 lat. Zatem historia pisana z Greenem za mikrofonem jest już zdecydowanie dłuższa od tej napisanej z Maxem. A czy lepsza? To już kwestia gustu. Czytaj dalej Sepultura – Machine Messiah

Muzyczne podsumowanie 2016 roku

podsumowanieWielkimi krokami zbliża się koniec roku. Nadchodzi zatem czas podsumowań. Rok 2016 jest wyjątkowy pod co najmniej jednym względem. Pierwszy raz w historii Rolowego nie miałem najmniejszego problemu z wytypowaniem najlepszych polskich albumów. Z kolei trochę rozczarowała mnie zagranica, która nie wypuściła na światło dzienne ani jednego krążka, który sponiewierałby mną, wyrył się w pamięci, okupowałby tygodniami odtwarzacz i z miejsca wskoczył na listę płyt, które zabrałbym ze sobą na bezludną wyspę.  Stąd w zestawieniu pojawią się albumy „tylko” bardzo dobre, których słuchanie sprawiło mi największą frajdę. Spośród ponad setki płyt, którą kupiłem w tym roku 33 było nowościami. Jedziemy!;) Czytaj dalej Muzyczne podsumowanie 2016 roku

Vader – The Empire

vader the empireJeszcze parę lat temu powiedziałbym: „o! kolejny album Vadera”. I w zasadzie to by było na tyle. Twórczość Olsztynian znałem pobieżnie, nigdy się w nią nie zagłębiałem bo zwyczajnie nie czułem takiej potrzeby.

Sytuacja ta odmieniła się dopiero przy „Welcome To The Morbid Reich”, który na swój sposób mnie wciągnął i zainteresował. Podobnie, chociaż nie aż tak bardzo, było w przypadku „Tibi Et Igni”. Czytaj dalej Vader – The Empire

Organek – Czarna Madonna

organek czarna madonnaWielkimi krokami zbliża się koniec kolejnego roku. Od dłuższego czasu mamy okres jesienno-zimowy czyli szaro, buro i ponuro. Dzień jest na tyle krótki, że praktycznie całą jego jasną część człowiek spędza w pracy. Reszta dnia to już ciemnica totalna, która w znaczny sposób zawęża nam pole manewru zatem więcej czasu można spędzić w domu. Czas ten umilić może muzyka. Czytaj dalej Organek – Czarna Madonna

Dobra muzyka 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu