Ciężko uwierzyć w to, że minęło już 14 lat od nagłego wybuchu popularności ekipy The Black Keys za sprawą albumu „El Camino” i przede wszystkim utworu „Lonely Boy”, który w 2011 roku był nachalnie promowany we wszelkiego rodzaju mediach. Duetowi udało się dotrzeć do bardzo szerokiego grona odbiorców, które mogło przekonać się, że sześć wcześniejszych albumów The Black Keys również przynosi bardzo dużo świetnych rockowych, garażowych dźwięków. Czytaj dalej The Black Keys – No Rain, No Flowers
Archiwa tagu: pop
Kate Bush – Aerial
Po dwunastu latach milczenia od wydania „The Red Shoes” Kate Bush wróciła w 2005 roku i bardzo dobitnie udowodniła, że w muzyce popularnej gra w nieosiągalnej dla innych artystów lidze magicznych dźwięków i niezapomnianego klimatu. „Aerial” nie był zwykłym powrotem – to monumentalne dwupłytowe dzieło, w którym zwykła codzienność miesza się ze stroną duchową, a zwyczajne chwile zyskują drugie dno. Czytaj dalej Kate Bush – Aerial
Kult – Ostatnia Płyta
Często po meczach polskiej reprezentacji w piłce nożnej w Internecie pojawia się pewien mem z nosaczem. Ten sam mem idealnie obrazuje wieloletnią sytuację w przypadku każdego nowego albumu Kultu, bo tutaj również „niby człowiek wiedzioł, a jednak się łudził”. Jednak każdorazowo informacja o nadchodzącym premierowym wydawnictwie wywołuje pewnie u większości fanów Kultu szybsze bicie serca Czytaj dalej Kult – Ostatnia Płyta
The Offspring – Let The Bad Times Roll
W historii muzyki mieliśmy do czynienia z wieloma powrotami, na które czekali wszyscy lub przynajmniej większość fanów. I tak po 18 latach, w prawie oryginalnym składzie, w bardzo udany sposób powrócił Black Sabbath. Tragiczna śmierć Layne’a Staleya oraz 14 lat ciszy nie przeszkodziły Alice In Chains w nagraniu bardzo dobrego albumu z nowym wokalistą. Czytaj dalej The Offspring – Let The Bad Times Roll
Dido – Still On My Mind
Czy jest na świecie ktoś kto na przełomie wieków w jakikolwiek sposób nie zetknął się z twórczością Dido? Pewnie po dłuższych poszukiwaniach znaleźlibyśmy kogoś takiego ale spójrzmy prawdzie w oczy – byłoby to zadanie raczej z tych trudniejszych.
Bo przecież „Stan” Eminema, z fragmentami „Thank You”, usłyszeć można było praktycznie wszędzie. Podobnie było z serialem „Roswell” promowanym przez „Here With Me”. Czytaj dalej Dido – Still On My Mind
Eminem – Revival
Do Eminema mam stosunek raczej ambiwalentny. Z jednej strony można powiedzieć, że wychowałem się na jego twórczości kiedy to w liceum ze znajomymi do oporu katowaliśmy 3 pierwsze albumy (nie licząc „Infinite”) znając na pamięć wiele fragmentów jego tekstów. Ten okres jego kariery bardzo lubię ze względu na jakość stworzonego w tym czasie materiału jak i wspomnienia związane z jego słuchaniem. Czytaj dalej Eminem – Revival
U2 – Songs Of Experience
Leżącego się nie kopie. Taka jest podobno niepisana zasada. Ale co w momencie gdy leżący sam nadstawia się pod buta krzycząc dodatkowo, że wszystko jest w jak najlepszym porządku?
Taką drogę postępowania przyjęła ekipa U2. Nie trzeba mieć sokolego wzroku aby zauważyć, że zespół od lat sukcesywnie obniża loty. Czytaj dalej U2 – Songs Of Experience
Slowdive
W niektórych kręgach oczekiwanie na powrót Slowdive mogłoby zostać przebite chyba tylko przez reaktywację Queen, The Doors czy Nirvany w oryginalnym składzie.
Fakt faktem – come back po 22 latach przerwy nie jest rzeczą spotykaną na co dzień i oprócz niesamowitej radości niesie za sobą również nutkę (albo i cały zeszyt nut) zwątpienia. Czytaj dalej Slowdive
Chris Cornell – Scream
Popełniając „Scream” Chris Cornell skazał się praktycznie na pożarcie, strzelił sobie w stopę, sam podłożył ogień pod stos, na którym się znajdował. Rzesze fanów najchętniej by go zjadły, ukamienowały, ukrzyżowały, ekskomunikowały. „Scream” został obsmarowany z każdej możliwej strony, obrzucony tonami syfu i inwektywami, które nie nadają się do cytowania.
Od całej tej fali „hejtu” (ostatnio bardzo popularne słówko) minęło już ponad 6 lat, burza ucichła i niewiele osób jeszcze o niej pamięta – część z nich pewnie zaraz sobie o niej przypomni;) Czytaj dalej Chris Cornell – Scream
Coldplay – A Head Full Of Dreams
Idealnym odzwierciedleniem rozwoju kariery grupy Coldplay byłby giełdowy wykres Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Po debiucie na wysokim poziomie do czynienia mamy z systematycznym spadkiem, kilkoma podbitkami i gwałtownym załamaniem, po którym jest już tylko marazm i degrengolada.
Ostatnia, dość wysoka podbitka, miała miejsce w 2008 roku czyli dawno temu. Od tego czasu forma twórcza zespołu stacza się po stromej równi pochyłej. Czytaj dalej Coldplay – A Head Full Of Dreams