Bardzo lubię biegać przy dźwiękach twórczości Napalm Death. Muzyka tworzona przez Brytyjczyków sprawia, że chce się podkręcić tempo i nabić jeszcze jeden kilometr a później następny i następny. Ale czasem trzeba posłuchać czegoś innego – tak dla odmiany. Taką odmianą kilka lat temu była dla mnie Krzta z albumem „ŻÓŁĆ.NISZCZENIE.ZGLISZCZE.” I chyba znalazłem w końcu polskiego następcę tego albumu. Czytaj dalej Despizer – Krew