Pamiętam, że wydany 3 lata temu „Coming Out” spotkał się z bardzo mieszanym odbiorem. Część ortodoksyjnych metali od razu wyklęła ten krążek i obrzuciła go błotem. Bo przecież gość, który grał w Abused Majesty, Virgin Snatch, Christ Agony, Devilish Impressions, Corruption, Voidfire czy Hermh powinien nagrać coś co jest „trv metalem”. Czytaj dalej UKĆ – Anomalie: Upadek Konającego Ćwierćwiecza
Archiwa tagu: alternative
Puscifer – Normal Isn’t
Uwielbiam Toola. Bardzo lubię A Perfect Circle. Jednak nigdy nie mogłem się przekonać do Puscifera, który MJK tworzy wraz z Matem Mitchelem i Cariną Round. Chyba za mocno przesiąknąłem twórczością macierzystego zespołu Keenana i to co współtworzył pod szyldem Puscifer nie mieściło się w ramach moich muzycznych zainteresowań. Czytaj dalej Puscifer – Normal Isn’t
Stara Rzeka – Wynoś Się Z Mojego Domu
Dziesięć lat temu wydarzyła się rzecz niecodzienna. Brytyjski portal zajmujący się muzyką niezależną – Quietus – wyróżnił polski album, umieszczając go na drugim miejscu zestawienia stu najlepszych wydawnictw 2015 roku. Tym albumem był „Zamknęły Się Oczy Ziemi” jednoosobowego projektu Stara Rzeka. Za projekt odpowiedzialny był polski multiinstrumentalista Jakub Ziołek. Czytaj dalej Stara Rzeka – Wynoś Się Z Mojego Domu
Myslovitz – Korova Milky Bar
Chyba nie ma w Polsce osoby, która chociaż raz nie słyszała „Długości Dźwięku Samotności”. Obstawiam, że przez ponad ćwierć wieku istnienia utwór ten był odtwarzany setki tysięcy razy w telewizji i różnych stacjach radiowych. Najbardziej znany fragment „Miłości w czasach popkultury” wepchnął Myslovitz na piedestał i sprawił, że album sprzedał się w ponad 200 000 egzemplarzy. Czytaj dalej Myslovitz – Korova Milky Bar
Deftones – private music
Nowy album Deftones – „private music”, to bez wątpienia jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń muzycznych tego roku. Od premiery „Ohms” minęło już pięć lat co stanowi najdłuższą przerwę wydawniczą w historii zespołu. W tym czasie pojawiały się plotki o zmianach personalnych, spekulacje na temat kierunku brzmienia i przede wszystkim pytanie, czy Deftones „dowiezie” i jeszcze nas czymś zaskoczy. Czytaj dalej Deftones – private music
Afghan Whigs – How Do You Burn?
Chyba każdy z nas ma jeden lub kilka wybranych zespołów, które bardzo lubi ale do których twórczości wraca raczej na zasadzie okazjonalnej a nie systematycznej. Ja mam tak z Afghan Whigs. Szanuję praktycznie każdy album Amerykanów ale przesłuchanie chociażby „Gentlemana” czy „Black Love” to dla mnie pewnego rodzaju rytuał, który odprawiam raz na kilka miesięcy. Czytaj dalej Afghan Whigs – How Do You Burn?
Fisz Emade Tworzywo – Ballady I Protesty
Czerwcowy koncert Tworzywa na szczecińskiej Łasztowni oraz sierpniowy w Filharmonii były doskonałą okazją do wielkiej powtórki z dyskografii artysty i wszelkich projektów, w których brał udział. I portfolio jest tutaj wyjątkowo szerokie ponieważ po typowo hiphopowych początkach nadszedł czas na eksperymenty brzmieniowe oraz stworzenie wraz z bratem i kilkoma innymi muzykami Tworzywa. Czytaj dalej Fisz Emade Tworzywo – Ballady I Protesty
Dinosaur Jr – Sweep It Into Space
Przyznam szczerze, że już od kilkunastu miesięcy wyczekiwałem jakiejkolwiek informacji na temat nowego wydawnictwa ekipy z Amherst. Gdyby nie pandemia to doczekałbym się jej około rok temu, ponieważ „Sweep It Into Space” jest jedną z wielu ofiar wirusa. Mimo wielkiego opóźnienia w końcu się udało i następca „Give A Glimpse Of What Yer Not” ujrzał światło dzienne. Czytaj dalej Dinosaur Jr – Sweep It Into Space
Deftones – Ohms
Z przykrością muszę stwierdzić, że eksperymenty kierujące muzykę Deftones w rejony innych projektów Chino Moreno sprawiły, że w moim przypadku „Gore” nie przeszło próby czasu i jest to pozycja w dyskografii Deftones, do której wracam najrzadziej – prawie w ogóle i nadal mam problemy z identyfikacją utworów po tytułach. Czytaj dalej Deftones – Ohms
All Them Witches – Nothing As The Ideal
Patrząc na premiery muzyczne ostatnich tygodni oraz zapowiedzi nadchodzących, można odnieść wrażenie, że druga połowa 2020 roku stara się zrekompensować marazm pierwszych 6-7 miesięcy. Sam mogę stwierdzić, że pod kątem muzycznym najlepsze dopiero przede mną i „Nothing As The Ideal” jest świetnym wstępem do nadchodzących kolejnych premier. Czytaj dalej All Them Witches – Nothing As The Ideal