Archiwum kategorii: Muzyczny

Anthrax – Cursum Perficio

anthrax cursum perficioMoją relację z zespołem Anthrax najlepiej podsumowałby facebookowy status „to skomplikowane”. Moim zdaniem ta ekipa nie powinna być w Big4, bo bardziej zasługuje na to chociażby Testament. Jednocześnie uważam, że albumy, które nagrał Anthrax od powrotu Belladonny do składu, są o wiele lepsze od wszystkiego, co stworzyła Metallica w tym stuleciu. Czytaj dalej Anthrax – Cursum Perficio →

Mastodon – Marrow Deep

mastodon marrow deepOsoby znające Rolowy Świat Muzyki trochę dłużej doskonale wiedzą, że jestem „mastodonowym ortodoksem” – wszystkie albumy do „Crack The Skye” włącznie uwielbiam i jestem wobec nich praktycznie bezkrytyczny. „The Hunter” i „Once More….” sporo słuchałem po premierze, ale później praktycznie przestałem do nich wracać. Jeszcze mniejszy entuzjazm wzbudził we mnie „Emperor Of Sand”. W przypadku „Hushed And Grim” do dziś mam problem, żeby przesłuchać go w całości na raz. I chyba właśnie po premierze tego albumu pogodziłem się ostatecznie z tym, że zespół, który nagrywał miażdżące utwory z „Remission” czy „Leviathan”, odszedł bezpowrotnie. Czytaj dalej Mastodon – Marrow Deep →

Chat Pile – Who Loves The Sun

chat pile who loves the sunDwa lata temu ekipa Chat Pile była bardzo wkurzona. Swoją złość, frustrację i ogólne poczucie, że świat już dawno skręcił w złą stronę, przelali na muzykę. Cztery lata temu było zresztą podobnie. Słuchając „Who Loves The Sun”, bardzo szybko można dojść do wniosku, że niewiele się w tej kwestii zmieniło. Świat praktycznie codziennie podrzuca nam kolejne powody do nagłych skoków ciśnienia. Muzycy z Oklahomy ponownie mają więc sporo do wyrzucenia z siebie, ale po raz kolejny robią to w sposób, którego zwyczajnie dobrze się słucha. Czytaj dalej Chat Pile – Who Loves The Sun →

Mike D – Thank You

mike d thank youChyba każdy fan Beastie Boys pogodził się z tym, że historia zespołu została zamknięta. Po śmierci Adama Yaucha w 2012 roku Mike D i Ad-Rock nie próbowali na siłę kontynuować działalności grupy. I trudno było mieć do nich żal o taką decyzję. MCA był w Beastie Boys kimś, kogo nie dało się tak po prostu zastąpić. Nikt chyba nie liczył już na nowe wydawnictwo, ewentualnie na kompilację materiału, który nigdy wcześniej nie został opublikowany. Czytaj dalej Mike D – Thank You →

Dinosaur Jr – There Near

dinosaur jr there nearPonad 40 lat na scenie. Trzynaście albumów studyjnych.  Dinosaur Jr. – jeden z najważniejszych zespołów amerykańskiej alternatywy, założony w 1984 roku w Amherst przez J Mascisa, Lou Barlowa i Murpha. Muzyka zespołu połączyła ciężkie, czasem wręcz metalowe gitary z ogromną dawką melodyjności oraz bardzo charakterystycznym, sennym i znudzonym wokalem Mascisa. Dinosaur Jr. odegrał olbrzymią rolę w rozwoju amerykańskiej sceny indie i noise rocka. Czytaj dalej Dinosaur Jr – There Near →

Chelsea Wolfe – The Dark

chelsea wolfe darkNiesamowicie przewrotnie brzmi tytuł „The Dark” w kontekście albumu, na którym mroku trzeba się właściwie doszukiwać. Bardzo lubię Chelsea Wolfe i mam w domu całą jej dotychczasową dyskografię. Nie śledzę jednak na bieżąco tego, co dzieje się u artystki. A okazuje się, że w ostatnich kilkunastu miesiącach wydarzyło się bardzo dużo i miało to ogromny wpływ na ostateczny kształt nowego albumu. Czytaj dalej Chelsea Wolfe – The Dark →

The Afghan Whigs – Soft Control

afghan whigs soft controlPrzez jednych uznawany za zespół kultowy. Przez innych zupełnie nieznany. The Afghan Whigs. Historia zespołu zaczyna się w połowie lat 80. od brzmień bliskich raczkującej wówczas scenie grunge, choć zdecydowanie bardziej w okolicach Screaming Trees niż powstałych później legend gatunku. Bardzo szybko zespół skręcił w stronę alternatywnego rocka, by w latach 90. nagrać cztery świetne albumy, a następnie zamilknąć na długie lata. Czytaj dalej The Afghan Whigs – Soft Control →

The Black Keys – Peaches!

black keys peachesPatrząc na ostatnie siedem lat działalności The Black Keys, można dojść do wniosku, że zespół wyjątkowo polubił się ze sztuczną inteligencją, która hurtowo generuje duetowi kolejne pomysły na płyty. Efekt? Sześć albumów w siedem lat. Niestety ilość nie szła tu w parze z jakością i można uznać, że po „Delta Kream” zespół zaliczał już tylko równię pochyłą. Do czasu! Czytaj dalej The Black Keys – Peaches! →

All Them Witches – House Of Mirrors

all them witches house of mirrorsJakoś rok temu przestałem wierzyć, że usłyszymy jeszcze nową muzykę od All Them Witches. Zespół poznałem przy okazji premiery „Lightning at the Door” i od tamtego momentu Amerykanie regularnie — co rok lub dwa — raczyli słuchaczy nowym, za każdym razem świetnym ale też i różnorodnym materiałem. Wszystko urwało się po wydaniu „Nothing as the Ideal” z 2020 roku. Czytaj dalej All Them Witches – House Of Mirrors →

Darkthrone – Pre-Historic Metal

darkthrone prehistoric metalNa przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wielokrotnie próbowałem podejść do twórczości Darkthrone. Wszystkie te próby prędzej czy później kończyły się niepowodzeniem. Aż do zeszłego roku. W końcu zaskoczyło – i to do tego stopnia, że dyskografia Norwegów niemal na „jednego strzała” wylądowała u mnie na półce. To chyba kolejny dowód na to, że z wiekiem zmienia się gust. Czytaj dalej Darkthrone – Pre-Historic Metal →