Wszystkie wpisy, których autorem jest rolu

Podsumowanie muzyczne 2025 roku

podsumowanieTo już 14 podsumowanie muzyczne w ramach Rolowego. Kończący się rok był jeszcze bardziej szalony od poprzedniego i to pod wieloma względami. Do mojej Korony Europy dołączyły dwa kolejne szczyty: Gerlach i Ta’ Dmejrek czyli na liczniku mam już 32 góry. W muzyce było również bardzo ciekawie. W końcu odwiedziłem Mystic Festival i zaliczyłem tam kilkanaście koncertów ekip, które od bardzo dawna chciałem zobaczyć na żywo: Exodus, Death Angel, Municipal Waste, Nile, Alcest, Hatebreed (mój drugi koncert), Jerry Cantrell, Opeth, Ufomammut i Dopethrone (drugi raz), Pentagram, Elder, Sepultura (tutaj akurat wyszło przeciętnie). Wpadłem też na Pol’and’Rock sprawdzić jak wygląda Fear Factory z nowym wokalistą. I wypada to bardzo fajnie, czekam na nowy album.

W 2025 roku kupiłem 50 bieżących premier i sporo albumów z poprzednich lat. W końcu polubiłem się z Paradise Lost, Enslaved i Darkthrone. Do tego dołączyły dyskografie Krisiun, Sadist, Bolt Thrower, Mercyful Fate, King Diamond, Coroner, Dismember czy Grave oraz wiele innych. Poza pojedynczymi brakami chyba dochodzę do momentu, w którym mam już większość albumów, które chciałem mieć na półce i zakupy ograniczą się tylko do nowości. Czytaj dalej Podsumowanie muzyczne 2025 roku

Mark Knopfler – One Deep River

mark knopfler one deep riverZ muzyką Marka Knopflera mam pewien bardzo specyficzny problem. Uwielbiam jej słuchać, niezależnie od albumu, ale gdy przychodzi moment, w którym chcę coś napisać na temat kolejnych albumów to muszę się mocno nagimnastykować aby nie pisać za każdym razem tego samego. Knopfler sytuacji nie ułatwia i od lat nagrywa wciąż „to samo”. Czytaj dalej Mark Knopfler – One Deep River

Stoned Jesus – Songs To Sun

W 2012 roku Ukraińcy ze Stoned Jesus nagrali „Seven Thunders Roar” i na stałe wpisali się do historii muzyki stonerowej. Do kanonu gatunku album ten raczej nigdy nie trafi, bo konkurencja jest niesamowicie mocna, ale jako polecajka europejskiej odsłony gatunku sprawdza się świetnie. I przede wszystkim przynosi dwa genialne utwory: „Bright Like The Morning” i „I Am The Mountain” – chyba najbardziej znany utwór w dorobku zespołu, co jest nie lada osiągnięciem ze względu na czas trwania (16 minut). Czytaj dalej Stoned Jesus – Songs To Sun

Kadavar – Kids Abandoning Destiny Among Vanity And Ruin

Berlińczycy z Kadavar zaskoczyli słuchaczy w połowie maja, wydając album tak drastycznie różny od poprzednich, że aż ciężko uwierzyć, że to ten sam zespół, który nagrywał „Abra Kadavar” czy „Berlin”. „I Just Want To Be A Sound” to rzecz z pogranicza psychodelicznego rocka czy wręcz popu. Dla fanów przyzwyczajonych do klimatów retro rocka i stonera album ten mógł być szokujący. Ale w ogólnym rozrachunku ten materiał jak najbardziej się broni. Czytaj dalej Kadavar – Kids Abandoning Destiny Among Vanity And Ruin

Stara Rzeka – Wynoś Się Z Mojego Domu

Dziesięć lat temu wydarzyła się rzecz niecodzienna. Brytyjski portal zajmujący się muzyką niezależną – Quietus – wyróżnił polski album, umieszczając go na drugim miejscu zestawienia stu najlepszych wydawnictw 2015 roku. Tym albumem był „Zamknęły Się Oczy Ziemi” jednoosobowego projektu Stara Rzeka. Za projekt odpowiedzialny był polski multiinstrumentalista Jakub Ziołek. Czytaj dalej Stara Rzeka – Wynoś Się Z Mojego Domu

Skunk Anansie – The Painful Truth

skunk anansie painful truthEkipa Londyńczyków przewijała się w moim muzycznym życiu wielokrotnie ale głównie w postaci kontaktu radiowego, kolejnych singli promujących albumy. Nie czułem nigdy potrzeby zagłębiania się w dyskografię zespołu. Do czasu. Skunk Anansie był jedną z gwiazd ostatniego festiwalu Pol’And’Rock odbywającego się w Kostrzynie. Czytaj dalej Skunk Anansie – The Painful Truth

Despizer – Krew

Bardzo lubię biegać przy dźwiękach twórczości Napalm Death. Muzyka tworzona przez Brytyjczyków sprawia, że chce się podkręcić tempo i nabić jeszcze jeden kilometr a później następny i następny. Ale czasem trzeba posłuchać czegoś innego – tak dla odmiany. Taką odmianą kilka lat temu była dla mnie Krzta z albumem „ŻÓŁĆ.NISZCZENIE.ZGLISZCZE.” I chyba znalazłem w końcu polskiego następcę tego albumu. Czytaj dalej Despizer – Krew

Chat Pile – Cool World

chat pile cool worldDoskonale pamiętam jak mocno sponiewierał mnie debiut Chat Pile, który ukazał się 2 lata temu. Na „God’s Country” trafiłem przez przypadek, kilka tygodni po premierze. Teraz – będąc już świadomym tego co prezentują Amerykanie, niecierpliwie czekałem na jego kontynuację bo to niby sprawdzone elementy ale jednak brzmiące świeżo i bardzo przekonująco. Czytaj dalej Chat Pile – Cool World

The Black Keys – No Rain, No Flowers

black keys no rain no flowersCiężko uwierzyć w to, że minęło już 14 lat od nagłego wybuchu popularności ekipy The Black Keys za sprawą albumu „El Camino” i przede wszystkim utworu „Lonely Boy”, który w 2011 roku był nachalnie promowany we wszelkiego rodzaju mediach. Duetowi udało się dotrzeć do bardzo szerokiego grona odbiorców, które mogło przekonać się, że sześć wcześniejszych albumów The Black Keys również przynosi bardzo dużo świetnych rockowych, garażowych dźwięków. Czytaj dalej The Black Keys – No Rain, No Flowers