Archiwa tagu: screaming trees

Screaming Trees – Dust

screaming trees dustWydany w 1996 roku Dust jest ostatnim studyjnym albumem w dyskografii Screaming Trees. Przez wielu fanów krążek ten uznawany jest za najlepszy w całym dorobku zespołu. Ja mam oczywiście inne zdanie;) Dust trafił do mojej kolekcji płyt jako pierwszy. Od razu nieziemsko mi się spodobał. A dlaczego? Z prostej przyczyny – to świetny album: przebojowy, łatwostrawny, przyjemny. Jakiś czas później zostałem właścicielem Uncle Anesthesia i w tym momencie Dust stracił fotel lidera. UA zdecydowanie bliżej do stylu „wyjściowego” formacji. Chociaż i ten krążek odbiegał dość mocno od właściwej sceny grunge z Seattle to tutaj jeszcze bardziej się to pogłębiło. Dust jest jeszcze lżejszy i bardziej „normalnorockowy”. Jeśli odetniemy się od grunge’owych skojarzeń i skupimy się na samej muzyce to droga do zakochania się w tym krążku jest szeroko otwarta. Całość rozpoczyna się podobnie jak dwa poprzednie wydawnictwa zespołu Czytaj dalej Screaming Trees – Dust

Screaming Trees – Uncle Anesthesia

screaming trees uncle anesthesiaScreaming Trees z nazwy znam od wielu lat ale po ich twórczość sięgnąłem dopiero kilka mięsięcy temu. Głównie ze względu na to, że moja kolekcja grunge’owa przejadła mi się i potrzebowałem czegoś nowego. Dodatkowym atutem było to, że kilka ich albumów „chodzi” na angielskim amazonie za śmieszne pieniądze. No i w ten sposób stałem się posiadaczem m.in. Uncle Anesthesia. Pierwsze co na starcie rzuca się w uszy to jakaś taka mała zawartość grunge’a w grunge’u. Zespół, mimo że podczepiany pod gatunek, brzmi trochę inaczej niż pozostali jego przedstawiciele. Wikipedia i Sputnik Music zespół podciągają pod psychodelię i rock alternatywny (oraz oczywiście gatunek wyjściowy). Coś w tym jest bo już pierwszy utwór – „Beyond This Horizon” pachnie mi trochę klimatem progresywnym. Nie za mocno ale jednak lekką nutkę czuć. Czytaj dalej Screaming Trees – Uncle Anesthesia